Zabezpieczono dwa psy, które nie miały zapewnionych prawidłowych warunków bytowych – ich właściciele mogą ponieść konsekwencje prawne znęcania się nad zwierzętami
Dwa psy, w tym mały szczeniak, zostały odebrane mieszkańcom jednej z podmilickich wiosek z powodu licznych zaniedbań, które zostały potwierdzone w trakcie czynności przeprowadzonych przez Policję i przedstawiciela ośrodka terapii dla skrzywdzonych zwierząt. Jeden z psów nie miał bezpośredniego dostępu do wody pitnej i zamiast obroży, bezpośrednio na szyi miał założony krótki łańcuch, który uniemożliwiał mu swobodne poruszanie się. Policjanci wyjaśniają okoliczności tej sprawy i ustalają, czy nie doszło do przestępstwa w tym miejscu.
W niedzielę 19 kwietnia policjanci z Wydziału Kryminalnego wraz z przedstawicielką jednego z ośrodków terapii dla skrzywdzonych zwierząt pojechali do jednej z podmilickich wiosek, gdzie według wcześniejszych informacji ustalono, że od pewnego czasu miało dochodzić do znęcania się nad psami. Na miejscu funkcjonariusze potwierdzili swoje wcześniejsze ustalenia. Na podwórku posesji ujawniono psa, który zamiast obroży, na szyi miał owinięty łańcuch, który był zaplątany i przyczepiony do wolnostojącej konstrukcji na podwórku. Pies nie miał budy, co powodowało, że nie miał żadnego schronienia przed złymi warunkami atmosferycznymi. Ponadto pies nie miał dostępu do pitnej wody, a łańcuch do którego był uwiązany był krótki i uniemożliwiał psiakowi swobodne poruszanie się po podwórku. Na podwórku był także mały szczeniak, który według poczynionych ustaleń często był zamykany i przetrzymywany w niewielkiej klatce dla królików.
W związku ze stwierdzonymi licznymi nieprawidłowościami oraz niewłaściwym sposobem sprawowania opieki nad psami, podjęto decyzję o administracyjnym zabezpieczeniu psów, które trafiły do ośrodka terapii dla skrzywdzonych zwierząt, gdzie zapewniono im tymczasowe schronienie i niezbędną opiekę.
Obecnie policjanci wyjaśniają okoliczności tej sprawy. Jeśli okaże się, że właściciele psów przez stwierdzone zaniedbania dopuścili do znęcania się nad zwierzętami, może im grozić kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Postępowanie jest w toku.
Oficer prasowy KPP w Miliczu
podinsp. Sławomir Waleński