Z roweru prosto do aresztu śledczego
31-letni mieszkaniec Milicza trafił do wrocławskiego Aresztu Śledczego, po tym jak został zatrzymany przez policjantów, gdy będąc pod wpływem alkoholu nieprawidłowo jechał rowerem wzdłuż po przejściu dla pieszych. Jednak popełnione wykroczenia nie były powodem jego zatrzymania w areszcie – rowerzysta był bowiem poszukiwany przez sąd celem doprowadzenia do jednostki penitencjarnej.
Tuż przed godziną 17 w czwartek 25 czerwca policjanci patrolując ulice Milicza zauważyli mężczyznę, który jadąc rowerem na ulicy Osadniczej niezgodnie z obowiązującymi przepisami przejechał przez jezdnię jadąc wzdłuż po przejściu dla pieszych. Rowerzysta został więc zatrzymany do kontroli drogowej. Okazało się, że 31-letni mieszkaniec Milicza był pod wpływem alkoholu. Ponadto w trakcie sprawdzania personaliów rowerzysty w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Oleśnicy celem zatrzymania i niezwłocznego doprowadzenia do aresztu śledczego. W związku z tym mężczyzna został natychmiast zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Miliczu, gdzie do czasu dalszego doprowadzenia trafił do celi policyjnego aresztu. Jednocześnie za popełnione dwa wykroczenia drogowe został ukarany mandatami.
Następnego dnia policjanci zgodnie z sądowym nakazem przewieźli zatrzymanego 31-latka do Aresztu Śledczego we Wrocławiu celem odbycia zasądzonej kary pozbawienia wolności.
Oficer prasowy KPP w Miliczu
podinsp. Sławomir Waleński